Można kupić "nasiona kozieradki" w aptece lub sklepie zielarskim za jakieś 3-4zł.
Ja biorę tak 1,5 łyżki (zależy jaką powierzchnię chce się pokryć - 2 łyżki starczają spokojnie, może nawet z nadmiarem, na całą twarz), zalewam przegotowaną wodą i gotuję przez chwilę aż powstanie papka. Jak jest jeszcze ciepłe (ale oczywiście takie żeby się nie poparzyć) nakładam na twarz jak maseczkę, na 30 min. Stosuję codziennie, już od tygodnia i na prawdę widzę dużą poprawę - króst mam o połowę mniej, a blizny są co raz bielsze a niektóre już w ogóle zniknęły!
I nie zrażajcie się zapachem kozieradki - fakt nie jest najprzyjemniejszy ale po dwóch dniach można się przyzwyczaić.